DZIENNIKI SKUTEROWE

Author Archive: emjarek

Chłopska straż

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Straż grobowa w Dzikowcu. Powstała w połowie XIX wieku prawdopodobnie jako reakcja na niespokojne czasy awantury Zaliwskiego i Rabację Galicyjską. Po ustaniu niepokojów straż z organizacji paramilitarnej przekształcono w rodzaj bractwa kościelnego. Jedyne straże na terenie Puszczy wartujące w starodawnych strojach są w Dzikowcu i Raniżowie. W dzikowieckiej funkcje strażników dziedziczy się. W raniżowskiej zwraca uwagę śladowe występowanie kobiecych(!) sukman.

Straży w Dzikowcu i Raniżowie nie należy mylić z tzw. „turkami” ze wsi położonych dalej na wschód. Ich pochodzenie jest odmienne a wygląd całkowicie inny.

Wilki

Wilki. Jeden z przysiółków Raniżowa. Las na granicy powiatu rzeszowskiego i kolbuszowskiego. Kiedyś, zanim Kazimierz Wielki przyłączył Ruś Czerwoną na granicy Polski i Rusi. Kilkadziesiąt lat temu na Wilkach stał młyn. Drewniany z kołem młyńskim, młynarzem i wszystkim co w młynie potrzebne. Młyna już nie ma, jezioro młyńskie prawie wyschło. Rodzina młynarza rozproszyła się po świecie. Życie na wilkach opisuje znakomicie Zofia Rachwałowa w swojej książce „Wilki” .

Pateraki

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jedno z miejsc, gdzie można jeszcze zobaczyć starą Puszczę. Trzeba dojechać do Cmolasu, Potem Jagodnik, ostrowy Tuszowskie. W lesie koło leśniczówki w Paterakach skręcamy w prawo. Po kilkuset metrach zaczyna się rezerwat. Leży on na terenie równinnym, niekiedy odznaczającym się obecnością niewielkich deniwelacji. Obejmuje drzewostan położony na dawnych podmokłych terenach tworzonych przez rzekę Jamnicę rozciągających się na długości 1800 m. Przeważającą część rezerwatu zajmują zbiorowiska leśne, wśród których dominuje grąd subkontynentalny. Mały areał przypada na kontynentalny bór mieszany . W rezerwacie obecny jest również łęg jesionowo-olszowy.

Wesele grało

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zastanawiam się, jak wyglądało wesele, które ostatni raz wychodziło z tego domu.
Czy pani młoda płakała przy błogosławieństwie, czy rodzicie ocierali łzy a muzyka grała prostując nieliczne gwoździe w ścianach?
A może było całkiem inaczej.
Całkiem inaczej.